|
Ukojenie i relaks, magiczna atmosfera i hartowanie ciała. To pierwsze skojarzenia z sauną fińską, zwanej również sauną suchą. To najbardziej rozpowszechniony rodzaj sauny, znany ludzkości już od czasów starożytnych. Sauna sucha a łaźnie i sauna mokraCo ją różni od sauny parowej, zwanej łaźnią rzymską, sauny mokrej czy sauny na podczerwień (infrared)? Przede wszystkim temperatura i wilgotność powietrza. W saunie fińskiej, zbudowanej najczęściej z wielu gatunków drewna, temperatura dochodzi nawet do 100-110 stopni Celsjusza, a wilgotność raczej nie przekracza 10-20 procent. Zwykle jest nawet niższa. Wodę na ogrzewane specjalnym piecem kamienie wylewa się jedynie podczas seansów parowych. To rytuał, który nie tylko rozgrzewa ciało. Nadaje też saunowym kąpielom niesamowitą atmosferę, nieporównywalną z niczym innym. To tzw. duch sauny. Dla skóry i mięśni, po ciężkim dniuSauna fińska to jednak nie tylko rytuał i relaks po ciężkim dniu, ale i zdrowie. Nawet krótki, kilkunastominutowy pobyt w saunie znakomicie wpływa na cały system nerwowy, wprowadzając w stan głębokiego odprężenia. Ale to nie wszystko. Regularne korzystanie z sauny świetnie wpływa również na skórę (głęboko oczyszcza, nawilża i wygładza) i układ oddechowy, oczyszcza z ciało z toksyn i podnosi odporność na infekcje, a przy tym pobudza metabolizm, poprawiając działanie naczyń krwionośnych czy przyspieszając regenerację po wysiłku fizycznym. To właśnie dlatego sauna jest jednym z najlepszych i najpopularniejszych sposobów odnowy biologicznej. Świetnym sposobem spotęgowania poczucia odprężenia w saunie jest na przykład zastosowanie olejków aromatycznych. Można je dodać tuż przed pobytem w saunie lub już w trakcie jego trwania, do wody, służącej do polewania kamieni. Wydobyte w ten sposób substancje zapachowe doskonale inhalują, poprawiają nasze samopoczucie, odprężają i mogą działać pobudzająco. Drewniany domek we własnym ogrodzieAle ogrodowa sauna fińska daje jeszcze więcej niż relaks i dbanie o zdrowie. Drewniany domek we własnym ogrodzie, tuż obok domu, pozwala przecież jeszcze bardziej oderwać się od otaczającej rzeczywistości i jeszcze bliżej obcować, w pierwotny niemal sposób, z naturą. Niezależnie od pogody czy pory roku… To luksus, na który warto sobie pozwolić. |




